System emerytalny w Polsce ma opinię skomplikowanego, choć jego rdzeń mieści się w jednym działaniu arytmetycznym: zgromadzony kapitał dzieli się przez statystyczną liczbę miesięcy, które według GUS zostały człowiekowi do przeżycia. Cała reszta, czyli filary, subkonta, OFE i dwie różne waloryzacje, to tylko sposób, w jaki ten kapitał jest gromadzony i indeksowany. Problem w tym, że drobne szczegóły tej mechaniki potrafią zmienić wysokość świadczenia o kilkaset złotych miesięcznie do końca życia, a decyzje trzeba podejmować lata wcześniej. Poniżej rozkładam system na części, na aktualnych liczbach z 2026 roku.

Jak działa system emerytalny w Polsce?
Obecny system powstał w wyniku reformy z 1999 r. i opiera się na zasadzie zdefiniowanej składki. W poprzednim modelu emeryturę wyliczano od zarobków z wybranych lat według ustawowego wzoru, a państwo obiecywało określony poziom świadczenia. Dziś jest odwrotnie: nikt nie obiecuje żadnego poziomu, a wysokość emerytury wynika wprost z tego, ile składek zostało zapisanych na indywidualnym koncie.
Kluczowe rozróżnienie, od którego trzeba zacząć: zapis na koncie w ZUS nie oznacza, że gdzieś leżą odłożone pieniądze. System jest repartycyjny, czyli składki dzisiejszych pracujących finansują świadczenia dzisiejszych emerytów. Konto w ZUS to zapis księgowy i zobowiązanie państwa, że w przyszłości wypłaci świadczenie odpowiadające zaewidencjonowanej kwocie po waloryzacjach. Realne środki inwestowane na rynku występują wyłącznie w otwartych funduszach emerytalnych oraz w produktach trzeciego filaru.
Podstawą prawną jest ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Powszechny wiek emerytalny wynosi od 1 października 2017 r. 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Z czego składa się składka emerytalna?
Składka na ubezpieczenie emerytalne wynosi 19,52% podstawy wymiaru, którą dla pracownika stanowi wynagrodzenie brutto. Formalnie dzielą ją po połowie pracownik i pracodawca, po 9,76%, choć z punktu widzenia kosztu zatrudnienia całość obciąża wynagrodzenie.
To, dokąd trafiają te pieniądze, zależy od jednej decyzji podjętej przy okazji okien transferowych.
| Element | Członek OFE | Osoba bez OFE |
|---|---|---|
| Konto podstawowe w ZUS (I filar) | 12,22% | 12,22% |
| Subkonto w ZUS (II filar) | 4,38% | 7,30% |
| Otwarty fundusz emerytalny (II filar) | 2,92% | brak |
Podział 4,38% i 2,92% obowiązuje od 1 lutego 2014 r. Wcześniej, od początku reformy, do OFE trafiało pełne 7,3%, a zmiany w latach 2011–2014 stopniowo tę część ograniczały.
Różnica między kontem podstawowym a subkontem jest większa, niż sugeruje sama nazwa. Oba są zapisami w ZUS, oba są waloryzowane, ale każdy według innego wskaźnika i o odmiennych skutkach w razie śmierci ubezpieczonego. Do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz: niezależnie od tego, czy ktoś jest w OFE, czy nie, emeryturę wypłaca zawsze ZUS. OFE nie wypłaca świadczeń.
Czym różnią się trzy filary?
Podział na filary jest umowny i nie wynika wprost z jednej ustawy, ale porządkuje myślenie o całości.
| Filar | Co obejmuje | Charakter uczestnictwa | Kto zarządza | Dziedziczenie |
|---|---|---|---|---|
| I | Konto podstawowe w ZUS, 12,22% składki | Obowiązkowy | ZUS, system repartycyjny | Nie |
| II | Subkonto w ZUS oraz OFE, łącznie 7,3% składki | Obowiązkowy, wybór między subkontem a OFE | ZUS i powszechne towarzystwa emerytalne | Tak |
| III | PPK, PPE, IKE, IKZE, OIPE | Dobrowolny (PPK z automatycznym zapisem) | Instytucje finansowe | Tak |
Otwarte fundusze emerytalne inwestują środki głównie na rynku akcji. Na dziesięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego uruchamia się mechanizm nazywany suwakiem bezpieczeństwa: OFE co miesiąc przekazuje jedną sto dwudziestą wartości zgromadzonych oszczędności na subkonto w ZUS. Celem jest ochrona przed spadkiem wycen akcji tuż przed przejściem na emeryturę. W tym okresie ZUS przestaje też kierować nowe składki do funduszu.
Decyzję o kierowaniu części składki do OFE albo w całości na subkonto można zmieniać wyłącznie w tak zwanych oknach transferowych, otwieranych co cztery lata. Poza tymi terminami wybór pozostaje wiążący.
Jak ZUS oblicza wysokość emerytury?
Wzór jest krótki. Podstawę obliczenia emerytury, czyli sumę zwaloryzowanych składek na koncie, środków na subkoncie oraz kapitału początkowego, dzieli się przez średnie dalsze trwanie życia wyrażone w miesiącach.
Tablicę średniego dalszego trwania życia ogłasza corocznie Prezes Głównego Urzędu Statystycznego. Komunikat z 25 marca 2026 r. wyznacza wartości stosowane do wniosków od 1 kwietnia 2026 r. do 31 marca 2027 r. Dla kobiety kończącej 60 lat dzielnik wynosi 268,9 miesiąca, dla mężczyzny kończącego 65 lat 222,7 miesiąca. Rok wcześniej było to odpowiednio 266,4 i mniej niż 222,7, bo tablice rosną wraz z wydłużaniem się życia Polaków.
Ta konstrukcja ma konsekwencję, która wielu osobom wydaje się nieintuicyjna: dłuższe przeciętne życie oznacza niższą emeryturę miesięczną przy tym samym kapitale. Zgromadzoną kwotę trzeba rozłożyć na więcej wypłat. Osoba, która w 2026 r. przechodzi na emeryturę z kapitałem 700 tys. zł, dostanie o kilkadziesiąt złotych mniej niż osoba z identycznym kapitałem rok wcześniej.
Tablica jest wspólna dla kobiet i mężczyzn, mimo że statystycznie kobiety żyją dłużej. Różnica w wysokości świadczeń bierze się więc nie z płci jako takiej, tylko z pięcioletniej różnicy w wieku emerytalnym, która działa podwójnie: krótszy okres składkowy i wyższy dzielnik.
Osoby ubezpieczone przed 1 stycznia 1999 r. mają dodatkowo ustalany kapitał początkowy, czyli przeliczenie na kwotę uprawnień zdobytych w starym systemie. Jest on waloryzowany razem z kontem i wchodzi do podstawy obliczenia emerytury.
Dlaczego waloryzacja występuje dwa razy w roku i czym się różni?
To jedno z najczęstszych źródeł nieporozumień, bo obie operacje nazywają się tak samo, obie ogłasza ZUS i obie dotyczą emerytur, ale adresaci są zupełnie różni.
Waloryzacja świadczeń przeprowadzana jest 1 marca i dotyczy osób, które już pobierają emeryturę lub rentę. Wskaźnik ustala się na podstawie średniorocznej inflacji w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów, powiększonej o co najmniej 20% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. W 2026 r. wyniósł 105,3%, czyli świadczenia wzrosły o 5,3%. Był to poziom wyższy od 4,88% założonych w ustawie budżetowej, a jednocześnie najniższy od kilku lat, głównie z powodu spadku inflacji.
Waloryzacja składek przeprowadzana jest 1 czerwca i dotyczy osób, które emerytury jeszcze nie pobierają. Podnosi wartość zapisów na koncie, subkoncie i kapitale początkowym. W czerwcu 2026 r. stan konta emerytalnego i kapitału początkowego wzrósł o 9,81%, a środki na subkoncie o 10,61%. Obejmuje ona kwoty zewidencjonowane według stanu na 31 stycznia roku poprzedniego, a nowsze składki podlegają waloryzacji kwartalnej.
Różnica w wysokości obu wskaźników w 2026 r. jest wymowna: 5,3% dla wypłacanych świadczeń i blisko 10% dla kapitału przyszłych emerytów. Wynika to z odmiennych podstaw prawnych. Waloryzacja świadczeń jest powiązana głównie z inflacją, waloryzacja składek z dynamiką przypisu składek do FUS, a więc z tempem wzrostu płac i liczbą ubezpieczonych.
Ile wynosi emerytura minimalna i kto ją dostanie?
Od 1 marca 2026 r. najniższa emerytura wynosi 1 978,49 zł brutto, po wzroście o 99,58 zł. Do tego samego poziomu podniesiono rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz rentę rodzinną.
Kwota ta nie przysługuje jednak każdemu, kto osiągnie wiek emerytalny. Gwarancja państwa działa tylko przy spełnieniu warunku stażowego: 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych dla kobiet oraz 25 lat dla mężczyzn. Jeśli wyliczona ze wzoru emerytura wypadnie niżej, a staż jest wystarczający, budżet dopłaca różnicę. Jeśli stażu brakuje, ZUS wypłaca dokładnie tyle, ile wynika ze zgromadzonych składek, choćby było to kilkadziesiąt złotych.
Stąd bierze się zjawisko emerytur groszowych. Dotyczy ono przede wszystkim osób z przerywanym przebiegiem ubezpieczenia, pracujących długo za granicą bez transferu uprawnień albo zatrudnianych latami na umowach nieoskładkowanych.
Do dopłaty do minimum trafia też duża grupa, która pracowała całe życie. Pracownik z wynagrodzeniem minimalnym oraz przedsiębiorca opłacający składki od najniższej możliwej podstawy zwykle nie uzbierają kapitału pozwalającego przekroczyć próg minimalnej emerytury o własnych siłach. Przy jednoosobowej działalności ta podstawa wynosi w 2026 r. 5 652 zł, a przy składkach preferencyjnych zaledwie 1 441,80 zł, co przekłada się na 281,44 zł składki emerytalnej miesięcznie.
Ile zmienia moment przejścia na emeryturę?
Anna kończy 60 lat wiosną 2026 r. i ma na koncie oraz subkoncie w ZUS łącznie 700 tys. zł. Wiek emerytalny osiągnęła, więc formalnie może złożyć wniosek od ręki. To, co zrobi przez najbliższe pięć lat, zmieni jej świadczenie bardziej niż cokolwiek innego.
Scenariusz pierwszy: składa wniosek zaraz po urodzinach. ZUS dzieli 700 tys. zł przez 268,9 miesiąca, co daje 2 603 zł brutto miesięcznie.
Scenariusz drugi: wstrzymuje się z wnioskiem do lipca. Czerwcowa waloryzacja składek podnosi stan konta o 9,81%, a subkonta o 10,61%. Upraszczając do samego konta, kapitał rośnie do około 768,7 tys. zł, a emerytura do około 2 859 zł brutto. Różnica wynosi ponad 250 zł miesięcznie za przesunięcie wniosku o dwa miesiące. Uproszczenie polega na tym, że waloryzacja roczna obejmuje stan konta na 31 stycznia roku poprzedniego, a najnowsze składki są waloryzowane kwartalnie, więc realny efekt bywa nieco mniejszy. Kierunek pozostaje jednak ten sam i potwierdza go sam ZUS.
Scenariusz trzeci: Anna pracuje do 65. roku życia. Nawet gdyby przez te pięć lat nie odłożyła ani złotówki więcej, sam dzielnik spada z 268,9 do 222,7 miesiąca, co przy kapitale 700 tys. zł daje 3 143 zł brutto. To 540 zł więcej wyłącznie z tytułu krótszego statystycznego okresu wypłaty. W rzeczywistości kapitał urósłby też o nowe składki i pięć kolejnych waloryzacji, więc realna różnica byłaby wyraźnie większa.
Przy okazji trzeba rozprawić się z mitem, który wciąż krąży w rozmowach o emeryturach. Między 2009 a 2019 r. czerwiec był rzeczywiście najgorszym miesiącem na złożenie wniosku, bo wnioskujący w czerwcu tracili prawo do waloryzacji kwartalnej i emerytura mogła być niższa o kilkanaście procent od majowej. Przepisy zmieniono i problem zniknął, a osobom poszkodowanym ZUS przeliczył świadczenia. Nie oznacza to jednak, że moment przestał mieć znaczenie. Lipiec nadal bywa korzystniejszy od maja, tyle że z zupełnie innego powodu: dlatego, że po 1 czerwca w podstawie siedzi już świeża waloryzacja roczna.
Co daje trzeci filar i ile można w nim odłożyć w 2026 roku?
Prognozy stopy zastąpienia, czyli relacji pierwszej emerytury do ostatniego wynagrodzenia, dla osób obecnie trzydziestoletnich i czterdziestoletnich schodzą w okolice trzydziestu procent. Są to szacunki obarczone dużą niepewnością, zależne od demografii, wzrostu płac i długości aktywności zawodowej, ale kierunek jest zgodny we wszystkich modelach. Trzeci filar powstał właśnie po to, żeby tę lukę zmniejszyć.
Limity wpłat na 2026 r. ogłoszono w Monitorze Polskim i wzrosły względem 2025 r. o 8,6%, bo są powiązane z prognozowanym przeciętnym wynagrodzeniem wynoszącym 9 420 zł.
| Produkt | Limit wpłat w 2026 r. | Korzyść podatkowa |
|---|---|---|
| IKE oraz OIPE | 28 260 zł | Brak podatku Belki przy wypłacie po 60. roku życia |
| IKZE, limit podstawowy | 11 304 zł | Odliczenie wpłat od dochodu, ryczałtowy podatek 10% przy wypłacie |
| IKZE dla prowadzących działalność | 16 956 zł | Jak wyżej |
| PPE, składka dodatkowa uczestnika | 42 390 zł | Zwolnienie zysków z podatku od zysków kapitałowych |
Pracownicze Plany Kapitałowe działają na innej zasadzie, bo opierają się na automatycznym zapisie z możliwością rezygnacji. Podstawowa wpłata pracownika wynosi 2% wynagrodzenia brutto, a pracodawcy 1,5%. Obie strony mogą wpłacać więcej, pracownik do 4%, pracodawca do 4%. Osoba zarabiająca poniżej 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia może obniżyć własną wpłatę do 0,5%. Państwo dokłada jednorazową wpłatę powitalną 250 zł oraz dopłatę roczną 240 zł. Rezygnacja z PPK wygasa co cztery lata, więc deklarację trzeba składać ponownie.
Ważne rozróżnienie, które gubi się w reklamach: IKE i IKZE nie są programami inwestycyjnymi, tylko opakowaniami podatkowymi. Można w nich trzymać lokatę, fundusz, obligacje albo rachunek maklerski. Sama zaleta podatkowa nie zastąpi decyzji o tym, w co konkretnie się inwestuje, a przy krótkim horyzoncie i konserwatywnej strategii bywa niewielka.
Co się dzieje ze środkami po śmierci ubezpieczonego?
To jest najbardziej niedoceniana różnica w całym systemie i jedyna, która realnie odróżnia poszczególne filary od siebie w kategoriach majątkowych.
Środki zapisane na koncie podstawowym w ZUS, czyli te pochodzące z 12,22% składki, nie podlegają dziedziczeniu. Po śmierci ubezpieczonego przed przejściem na emeryturę nie przechodzą na spadkobierców w żadnej formie. Rodzina może natomiast nabyć prawo do renty rodzinnej, co jest odrębnym świadczeniem opartym na innych zasadach.
Środki na subkoncie w ZUS oraz w OFE podlegają podziałowi i dziedziczeniu. W pierwszej kolejności trafiają do małżonka w części odpowiadającej wspólności majątkowej, reszta do osób wskazanych przez ubezpieczonego, a w razie ich braku wchodzi do spadku. Warto sprawdzić, czy taka dyspozycja w ogóle została kiedykolwiek złożona, bo w OFE wskazania osób uprawnionych często pochodzą sprzed dwudziestu lat i nie odzwierciedlają obecnej sytuacji rodzinnej.
Produkty trzeciego filaru są dziedziczone w całości i bez podatku od spadków i darowizn, przy czym zasady wypłaty różnią się między IKE a IKZE.
Osobnym rozwiązaniem, wprowadzonym stosunkowo niedawno, jest renta wdowia. Obowiązuje od 1 lipca 2025 r. i pozwala łączyć własną emeryturę z rentą rodzinną po zmarłym małżonku. Do końca 2026 r. można wybrać jeden z dwóch wariantów: 100% własnego świadczenia i 15% renty rodzinnej albo 100% renty rodzinnej i 15% własnego świadczenia. Od 1 stycznia 2027 r. udział drugiego świadczenia rośnie z 15% do 25%. Suma obu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury, czyli od marca 2026 r. kwoty 5 935,47 zł brutto. Prawo do renty wdowiej tracą osoby, które po śmierci małżonka zawarły nowy związek małżeński.
Gdzie system zawodzi najbardziej?
Rzetelny opis systemu wymaga nazwania jego słabych punktów, i to bez publicystyki.
Pierwszym jest demografia. System repartycyjny działa dobrze, gdy na jednego emeryta przypada wielu pracujących. Malejąca liczba urodzeń i wydłużające się życie odwracają tę proporcję, a mechanizm zdefiniowanej składki przenosi skutek wprost na wysokość świadczeń, ponieważ w tym modelu nie ma gwarantowanego poziomu emerytury.
Drugim jest sytuacja osób samozatrudnionych. Przedsiębiorca opłacający składki od najniższej podstawy odkłada rocznie na cele emerytalne kilkanaście tysięcy złotych mniej niż pracownik o porównywalnych zarobkach. Przez dwadzieścia lat różnica idzie w setki tysięcy złotych kapitału, a więc w tysiące złotych miesięcznego świadczenia. Sam mechanizm jest legalny i często ekonomicznie racjonalny w krótkim okresie, ale jego skutek pojawia się dopiero na końcu i wtedy jest już nieodwracalny.
Trzecim są przerwy w ubezpieczeniu i praca nieoskładkowana. System nie karze za nie osobno, po prostu ich nie widzi. Każdy miesiąc bez składki to miesiąc bez kapitału i bez waloryzacji, która przez kolejne dekady pracowałaby na tej kwocie.
Czwartym jest złudzenie prywatności środków w OFE. Kapitał w funduszu rzeczywiście jest dziedziczony i realnie inwestowany, ale nie da się go wypłacić przed wiekiem emerytalnym, a na dziesięć lat przed emeryturą i tak wędruje do ZUS w ramach suwaka. Traktowanie go jako oszczędności dostępnych w razie potrzeby jest błędem.
Piątym jest niska świadomość samego mechanizmu. Stan konta emerytalnego dostępny jest w kilka kliknięć na portalu eZUS razem z kalkulatorem prognozowanego świadczenia, a mimo to większość ubezpieczonych sprawdza go po raz pierwszy na kilka lat przed emeryturą, kiedy przestrzeń do jakiejkolwiek reakcji jest już minimalna.
Co z tego wynika w praktyce
System emerytalny nie nagradza za dobre intencje ani za długi staż sam w sobie. Nagradza za trzy rzeczy: wysokość podstawy, od której płacone są składki, długość okresu ich opłacania oraz moment złożenia wniosku. Pierwsza z nich jest decyzją podejmowaną co miesiąc przez całe życie zawodowe, druga rozstrzyga się na końcu kariery, a trzecia mieści się w jednym kalendarzowym wyborze i mimo to potrafi być warta kilkaset złotych miesięcznie.
Trzy rzeczy do sprawdzenia niezależnie od wieku. Stan konta i subkonta na portalu eZUS wraz z prognozą, bo bez tej liczby cała dyskusja o emeryturze pozostaje abstrakcją. Wskazanie osób uprawnionych do środków z subkonta i OFE, bo dane bywają dwudziestoletnie. Wreszcie to, czy trzeci filar w ogóle istnieje w domowym budżecie, skoro prognozowana stopa zastąpienia z systemu powszechnego schodzi w okolice jednej trzeciej wynagrodzenia.
Dane liczbowe w tekście opisują stan na lipiec 2026 r. Wskaźniki waloryzacji, limity wpłat i tablice trwania życia zmieniają się corocznie, a zasady renty wdowiej zmienią się z początkiem 2027 r. Ten tekst opisuje mechanikę systemu i nie zastępuje indywidualnego wyliczenia, które w konkretnej sprawie wykonuje ZUS na podstawie pełnej historii ubezpieczenia.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które przy temacie emerytur wracają najczęściej. Dotyczą spraw praktycznych, w których łatwo o kosztowne nieporozumienie.
Czym jest kapitał początkowy i kogo dotyczy?
To przeliczenie na kwotę uprawnień emerytalnych zdobytych przed 1 stycznia 1999 r., czyli przed wejściem w życie reformy. Dotyczy wszystkich, którzy przed tą datą podlegali ubezpieczeniu społecznemu. Kapitał początkowy jest waloryzowany razem z kontem i wchodzi do podstawy obliczenia emerytury, dlatego brak jego ustalenia albo oparcie go na niekompletnej dokumentacji zaniża świadczenie.
Czy nauka na studiach liczy się do stażu emerytalnego?
Ukończone studia wyższe zaliczają się do okresów nieskładkowych, które mają znaczenie przy ustalaniu prawa do emerytury minimalnej. Okresy nieskładkowe uwzględnia się jednak najwyżej w wymiarze jednej trzeciej udowodnionych okresów składkowych. Nie zwiększają one kapitału emerytalnego, bo nie wiąże się z nimi żadna składka.
Gdzie sprawdzić stan swojego konta emerytalnego?
Na portalu eZUS, dawniej PUE ZUS, w zakładce dotyczącej ubezpieczonego. Znajdują się tam kwoty zapisane na koncie i subkoncie, informacja o kapitale początkowym oraz kalkulator emerytalny wyliczający prognozowaną wysokość świadczenia. ZUS zastrzega, że prognoza ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi podstawy roszczeń.
Czy od emerytury płaci się podatek i składkę zdrowotną?
Tak, emerytura jest opodatkowana według skali podatkowej i obciążona składką zdrowotną w wysokości 9%. Dzięki kwocie wolnej wynoszącej 30 000 zł rocznie świadczenia do około 2 500 zł brutto miesięcznie nie generują zaliczki na PIT, ale składkę zdrowotną potrąca się od każdej kwoty.
Czy można pracować po przejściu na emeryturę?
Osoba, która osiągnęła powszechny wiek emerytalny, może pracować bez żadnych ograniczeń kwotowych. Limity dorabiania dotyczą wcześniejszych emerytur i rent: przekroczenie 70% przeciętnego wynagrodzenia zmniejsza świadczenie, a przekroczenie 130% powoduje jego zawieszenie. Dalsza praca na emeryturze powiększa kapitał i pozwala wystąpić o przeliczenie świadczenia.
Czy trzeba złożyć wniosek o emeryturę, czy ZUS przyzna ją automatycznie?
Zasadą jest wniosek, składany na formularzu EMP. ZUS nie przyznaje emerytury z urzędu tylko dlatego, że ktoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjątek dotyczy osób pobierających rentę z tytułu niezdolności do pracy, którym emerytura przyznawana jest z urzędu po osiągnięciu wieku emerytalnego, bez konieczności składania wniosku.
Czy przedsiębiorca może zwiększyć swoją przyszłą emeryturę?
Tak, przepisy określają wyłącznie najniższą podstawę wymiaru składek, nie najwyższą. Przedsiębiorca może zadeklarować podstawę wyższą niż minimalna i tym samym odkładać więcej kapitału emerytalnego. Obowiązuje przy tym roczne ograniczenie podstawy wymiaru składek emerytalnej i rentowych do trzydziestokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Od 2012 roku zawodowo związany z dziennikarstwem obejmującym tematykę US, ZUS. Współpracowałem z największymi serwisami w naszym kraju, gdzie doskonaliłem swój kunszt zawodowy. Misją moich serwisów jest dostarczanie zrozumiałej wiedzy z zakresu podatków, działalności ZUS. Prywatnie miłośnik długich wędrówek górskich. Jeśli chcesz się zemną skontaktować to możesz to zrobić na 2 sposoby: przez Facebooka lub pisząc do mnie na e-maila.
