Marcowa waloryzacja podniosła emerytury i renty o 5,3 procent. Brzmi jak jednoznacznie dobra wiadomość i dla większości świadczeniobiorców taka właśnie jest, ale nie dla wszystkich. Część seniorów po przeliczeniu odkryła, że wyższa emerytura miesięczna kosztowała ich kilkaset złotych rocznie z czternastki, a kilkadziesiąt tysięcy osób straciło do niej prawo całkowicie. Przyczyną nie jest błąd ZUS, tylko konstrukcja przepisów, w której świadczenia rosną co roku, a progi dochodowe stoją w miejscu od 2021 roku. Poniżej znajdziesz dokładne kwoty po waloryzacji, sposób ich wyliczenia oraz opis sytuacji, w których podwyżka daje mniej, niż wynikałoby z prostego mnożenia przez 1,053.

Ile dokładnie wyniosła waloryzacja emerytur w 2026 roku?
Wskaźnik waloryzacji ustalony przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyniósł 105,3 procent, co oznacza wzrost świadczeń o 5,3 procent od 1 marca 2026 roku. Jest to poziom wyższy od tego, który rząd zapisał w założeniach do ustawy budżetowej, gdzie planowano waloryzację na 4,88 procent. Różnica wydaje się kosmetyczna, ale przy najniższym świadczeniu przekłada się na kilkanaście złotych miesięcznie, a w skali roku na blisko dwieście.
Skąd wzięła się rozbieżność między prognozą a wynikiem? Ustawowy wzór opiera się na dwóch składnikach. Pierwszy to inflacja dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów, która w 2025 roku wyniosła 4,2 procent. Drugi to co najmniej 20 procent realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia; realny wzrost płac w 2025 roku wyniósł 5,5 procent, co dodało do wskaźnika kolejne 1,1 punktu procentowego. Suma tych elementów dała 5,3 procent. Rządowe założenia budżetowe przyjmowały niższe tempo wzrostu płac, dlatego prognoza okazała się zaniżona.
Inflacja emerycka to element, który bywa mylony ze wskaźnikiem ogólnym publikowanym co miesiąc przez GUS. Różnica wynika z odmiennej struktury koszyka. Gospodarstwa emeryckie przeznaczają większą część budżetu na żywność, leki, energię i opłaty mieszkaniowe, a mniejszą na transport, elektronikę czy rekreację. W latach, gdy drożeje żywność i energia, inflacja emerycka bywa wyższa od ogólnej. W 2025 roku różnica była niewielka, ale sam mechanizm ma znaczenie przy prognozowaniu kolejnych podwyżek.
W kontekście ostatnich lat 5,3 procent to najniższa waloryzacja od 2021 roku, kiedy wskaźnik wyniósł 4,24 procent. Dla porównania w 2025 roku było to 5,5 procent, w 2024 roku 12,12 procent, a w 2023 roku aż 14,8 procent. Spadek nie oznacza, że emeryci tracą. Wysokie waloryzacje z lat 2023 i 2024 były reakcją na dwucyfrową inflację, która zjadała siłę nabywczą świadczeń szybciej, niż waloryzacja nadążała rekompensować. Niski wskaźnik przy niskiej inflacji jest sytuacją korzystniejszą niż wysoki wskaźnik przy inflacji galopującej.
Jakie kwoty obowiązują po waloryzacji od marca 2026?
Najważniejsza liczba dotyczy świadczenia minimalnego. Kwota najniższej emerytury, renty rodzinnej oraz renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wzrosła o 99,58 zł i wynosi 1978,49 zł brutto. Renta socjalna została podniesiona do tej samej kwoty, a renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wynosi 1483,87 zł. Świadczenia wyższe od minimalnego przeliczono przez ten sam wskaźnik, więc kwotowy przyrost rośnie proporcjonalnie do wysokości emerytury.
Poniższa tabela pokazuje, jak podwyżka przekłada się na wypłatę przy różnych poziomach świadczenia. Kluczowa jest kolumna netto, bo to ona decyduje o realnym stanie portfela.
| Emerytura brutto przed marcem | Emerytura brutto po waloryzacji | Wzrost brutto | Szacunkowa wypłata netto | Realny wzrost netto |
|---|---|---|---|---|
| 1878,91 zł (minimalna) | 1978,49 zł | 99,58 zł | ok. 1800,43 zł | ok. 90,62 zł |
| 2000 zł | 2106 zł | 106 zł | ok. 1916,46 zł | ok. 96,46 zł |
| 2500 zł | 2632,50 zł | 132,50 zł | ok. 2395,58 zł | ok. 114,51 zł |
| 3000 zł | 3159 zł | 159 zł | ok. 2795,79 zł | ok. 132,63 zł |
| 4000 zł | 4212 zł | 212 zł | ok. 3671,52 zł | ok. 172,80 zł |
| 5000 zł | 5265 zł | 265 zł | ok. 4547,25 zł | ok. 213 zł |
Kwoty netto mają charakter szacunkowy, ponieważ zależą od indywidualnej sytuacji podatkowej. Od każdego świadczenia ZUS potrąca 9-procentową składkę zdrowotną. Podatek dochodowy pojawia się dopiero powyżej pewnego poziomu, bo kwota wolna wynosi 30 000 zł rocznie, czyli 2500 zł miesięcznie. Dlatego emeryci ze świadczeniem do 2500 zł brutto zachowują pełne 91 procent kwoty, a powyżej tego progu efektywna stawka potrąceń rośnie.
Waloryzacja objęła również dodatki. Dodatek pielęgnacyjny wzrósł do 366,68 zł, dodatek dla sieroty zupełnej do 689,17 zł, a dodatek pielęgnacyjny dla inwalidy wojennego całkowicie niezdolnego do pracy i samodzielnej egzystencji do 550,02 zł. Świadczenie przedemerytalne wynosi po podwyżce 1993,76 zł brutto. Podniesiono także kwotę graniczną świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, która wzrosła o 135,28 zł do poziomu 2687,67 zł.
Jak waloryzacja wpłynęła na 13. i 14. emeryturę?
Obydwa dodatkowe świadczenia są powiązane z kwotą emerytury minimalnej, więc podwyżka przełożyła się na nie automatycznie. Trzynasta emerytura wypłacana w kwietniu 2026 roku wyniosła 1978,49 zł brutto. Świadczenie przysługiwało wszystkim osobom mającym prawo do emerytury lub renty na dzień 31 marca 2026 roku, bez składania wniosku i bez kryterium dochodowego.
Kwota brutto była identyczna dla każdego, ale przelewy różniły się znacząco. Mechanizm jest prosty i często zaskakuje. ZUS sumuje emeryturę podstawową z trzynastką i od łącznej kwoty oblicza składkę zdrowotną oraz zaliczkę na podatek. Osoba z niską emeryturą mieszcząca się w kwocie wolnej otrzymała trzynastkę praktycznie bez podatku. Osoba z emeryturą 4000 zł zapłaciła od trzynastki pełne 12 procent. Różnice w kwotach wypłacanych na rękę sięgały ponad 200 zł. W praktyce oznacza to, że im wyższa emerytura podstawowa, tym mniej z trzynastki faktycznie zostaje.
Czternasta emerytura, wypłacana we wrześniu, działa według zupełnie innej logiki i to właśnie tam waloryzacja pokazała drugą twarz. Pełna kwota 1978,49 zł przysługuje wyłącznie osobom ze świadczeniem nieprzekraczającym 2900 zł brutto. Powyżej tego progu działa zasada „złotówka za złotówkę”, w której każda złotówka nadwyżki obniża czternastkę o tę samą kwotę, aż przy świadczeniu powyżej 4828,49 zł dodatek przestaje przysługiwać. Dodatkowo istnieje próg dolny wypłaty. Jeżeli po przeliczeniu wysokość czternastki spadnie poniżej 50 zł brutto, ZUS jej nie wypłaci.
Sedno problemu leży w tym, że próg 2900 zł nie podlega waloryzacji. Pozostaje niezmieniony od kilku lat, podczas gdy świadczenia podstawowe rosną co marca. W 2025 roku około 300 tysięcy osób straciło prawo do czternastki właśnie z powodu przekroczenia progu, a w 2026 roku grono to się powiększyło. Limit nie rośnie, a dochody seniorów tak, więc część emerytów może mieć uzasadnione wrażenie, że tegoroczna waloryzacja bardziej im zaszkodziła niż pomogła.
Kto na waloryzacji stracił więcej, niż zyskał?
Grupą najbardziej poszkodowaną są osoby, których świadczenie przed marcem 2026 mieściło się tuż poniżej 2900 zł brutto, a po waloryzacji ten próg przekroczyło. Granicę wyznacza kwota 2754,04 zł brutto. Kto miał świadczenie na tym poziomie lub wyższym, po przemnożeniu przez 1,053 znalazł się powyżej progu i utracił prawo do pełnej czternastki.
Weźmy konkretny przypadek. Emerytka pobierająca do końca lutego 2880 zł brutto miała pełne prawo do czternastki. Po waloryzacji jej świadczenie wzrosło do 3032,64 zł, czyli o 152,64 zł miesięcznie brutto. W skali dwunastu miesięcy daje to 1831,68 zł więcej brutto, po potrąceniach około 1500 zł netto. Jednocześnie nadwyżka ponad próg wynosi 132,64 zł, więc jej wrześniowa czternastka spadła z 1978,49 zł do 1845,85 zł brutto. Bilans pozostał dodatni, ale znacznie mniej korzystny, niż sugerowałby sam wskaźnik 5,3 procent. Gdyby jej świadczenie wynosiło przed waloryzacją 4600 zł, wzrost o 243,80 zł miesięcznie oznaczałby jednoczesną utratę całej czternastki, bo nowa kwota 4843,80 zł przekracza górną granicę 4828,49 zł. Roczny zysk z waloryzacji około 2650 zł netto zostałby wtedy pomniejszony o utracone niemal 1800 zł brutto dodatku.
Drugą, mniej oczywistą grupą są osoby przekraczające próg podatkowy 2500 zł brutto. Do tego poziomu świadczenie jest wolne od PIT, powyżej pojawia się 12-procentowa zaliczka od nadwyżki. Emeryt, który przed marcem otrzymywał 2450 zł brutto i nie płacił podatku, po waloryzacji ma 2579,85 zł i od 79,85 zł nadwyżki odprowadza zaliczkę. Realny wzrost netto jest w takim przypadku o kilka złotych niższy od prostego przeliczenia procentowego. Kwota niewielka, ale dobrze ilustruje, dlaczego wskaźnik waloryzacji nie przekłada się liniowo na wypłatę.
Trzecia sytuacja dotyczy osób pobierających świadczenie uzupełniające dla niezdolnych do samodzielnej egzystencji, czyli tak zwane 500 plus dla seniora. To świadczenie działa według podobnej logiki co czternastka, z kwotą graniczną obniżającą wypłatę. Choć granica została w 2026 roku podniesiona do 2687,67 zł, waloryzacja świadczeń podstawowych sprawiła, że część uprawnionych i tak otrzymuje niższą kwotę uzupełnienia.
Czym różni się waloryzacja marcowa od czerwcowej waloryzacji składek?
To rozróżnienie sprawia najwięcej kłopotu i prowadzi do realnych błędów decyzyjnych. Waloryzacja marcowa dotyczy osób już pobierających świadczenie i podnosi kwotę wypłacaną co miesiąc. Waloryzacja czerwcowa dotyczy osób jeszcze pracujących i podnosi kapitał zapisany na koncie w ZUS, z którego dopiero zostanie wyliczona przyszła emerytura. To dwa niezależne mechanizmy o różnych wskaźnikach i różnych beneficjentach.
Od 1 czerwca 2026 roku wartość składek zapisanych na kontach emerytalnych wzrosła o 9,81 procent, a na subkontach o 10,61 procent. Wskaźnik dla konta głównego zależy od inflacji i wzrostu przypisu składek emerytalnych w poprzednim roku, natomiast subkonto, na które trafiają środki przeniesione z OFE oraz część składek odprowadzanych od maja 2011 roku, waloryzowane jest według przeciętnego wzrostu nominalnego PKB z ostatnich pięciu lat. Przepisy gwarantują, że żaden z tych wskaźników nie może przyjąć wartości ujemnej. Waloryzacja obejmuje również kapitał początkowy osób, które pracowały przed reformą z 1999 roku.
| Cecha | Waloryzacja marcowa | Waloryzacja czerwcowa składek |
|---|---|---|
| Kogo dotyczy | Emerytów i rencistów pobierających świadczenie | Osób pracujących, przed przejściem na emeryturę |
| Co podlega przeliczeniu | Kwota wypłacanego świadczenia | Kapitał na koncie, subkoncie i kapitał początkowy |
| Wskaźnik w 2026 r. | 5,3% | 9,81% konto, 10,61% subkonto |
| Podstawa wyliczenia | Inflacja emerycka + min. 20% realnego wzrostu płac | Inflacja i przypis składek / nominalny PKB z 5 lat |
| Termin | 1 marca | 1 czerwca |
| Efekt | Wyższa wypłata od razu | Wyższa emerytura w przyszłości |
Praktyczna konsekwencja tej różnicy jest istotna dla każdego, kto planuje złożenie wniosku o emeryturę. Osoba, która składa wniosek w czerwcu, ma świadczenie liczone od kapitału sprzed waloryzacji. Osoba składająca wniosek w lipcu ma je liczone od kapitału już zwaloryzowanego. Przechodzącym na emeryturę po czerwcowej waloryzacji ZUS wyliczy świadczenie o około 10 procent wyższe niż osobom, które złożyły wniosek przed nią. W praktyce wstrzymanie się z wnioskiem do lipca może oznaczać emeryturę wyższą nawet o 350 zł miesięcznie.
To różnica na całe życie, nie jednorazowa. Przy przeciętnej długości pobierania emerytury kilkanaście lat kilkaset złotych miesięcznie sumuje się do kwoty sześciocyfrowej. Dla porównania warto zauważyć skalę zmienności tego wskaźnika. Dwa lata wcześniej ZUS dopisał do kont 9,91 procent, a do subkont aż 14,87 procent. W 2025 roku waloryzacja składek wyniosła 14,41 procent na koncie i 9,49 procent na subkoncie. Wskaźniki wahają się mocno z roku na rok, więc ogólna zasada „poczekaj do lipca” działa niemal zawsze, ale skala korzyści bywa bardzo różna.
Czy waloryzacja nadąża za kosztami życia?
Odpowiedź zależy od tego, jak mierzy się koszty życia. Formalnie mechanizm gwarantuje, że świadczenia rosną co najmniej o inflację emerycką, więc siła nabywcza jest zachowana, a udział 20 procent realnego wzrostu płac dodaje niewielką premię ponad utrzymanie wartości. W 2026 roku przy inflacji emeryckiej 4,2 procent i waloryzacji 5,3 procent realny wzrost wyniósł około 1,1 procent. To wzrost, nie stagnacja.
Problem leży gdzie indziej. Inflacja emerycka jest średnią dla całej grupy, a struktura wydatków pojedynczego gospodarstwa potrafi się od niej mocno różnić. Emeryt mieszkający samotnie w bloku z ogrzewaniem miejskim, wydający dużą część świadczenia na czynsz, energię i leki, doświadcza innej dynamiki cen niż osoba mieszkająca we własnym domu z rodziną. Jeżeli w danym roku ceny energii rosną szybciej niż koszyk ogólny, pierwsza osoba realnie traci mimo formalnie dodatniej waloryzacji.
Drugi problem to konstrukcja procentowa. Waloryzacja o 5,3 procent daje emerytowi z minimalnym świadczeniem 99,58 zł, a emerytowi z 8000 zł brutto około 424 zł. Osoba z niższym świadczeniem wydaje na żywność i energię większą część budżetu, więc potrzebuje wyższej kwotowo rekompensaty, a dostaje niższą. Mechanizm procentowy z definicji pogłębia różnice kwotowe między świadczeniami. To argument, który od lat pojawia się w postulatach waloryzacji kwotowo-procentowej i który wraca w dyskusji o zmianach na kolejne lata.
Trzecia kwestia to zamrożone progi, opisane wcześniej. Dopóki próg czternastki stoi na poziomie 2900 zł, a świadczenia rosną co roku o kilka procent, grupa uprawnionych będzie się systematycznie kurczyć niezależnie od decyzji o samej waloryzacji. To efekt, który nie wymaga żadnej zmiany przepisów, żeby działać, i właśnie dlatego bywa niedostrzegany.
Czego można się spodziewać po waloryzacji w 2027 roku?
Prognozy na przyszły rok są istotne, bo pozwalają zaplanować budżet domowy z wyprzedzeniem, i wyglądają na razie mniej korzystnie. Rada Ministrów przedstawiła propozycję waloryzacji od 1 marca 2027 roku na poziomie co najmniej 3,48 procent, przy którym minimalna emerytura wzrosłaby z 1978,49 zł do 2047,34 zł brutto, czyli o 68,85 zł miesięcznie. Wstępne założenia budżetowe przyjmują średnioroczną inflację około 2,5 procent oraz realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia rzędu 3,4 procent; po podstawieniu tych wartości do ustawowego wzoru wskaźnik wynosi 3,18 procent, a niezależne instytuty szacują go nieco wyżej, w okolicach 3,48 procent.
Te liczby nie są jednak przesądzone. Najnowsza projekcja inflacji Narodowego Banku Polskiego przewiduje wyższą ścieżkę wzrostu cen niż zakładano kilka miesięcy wcześniej, a przy takim scenariuszu wskaźnik waloryzacji mógłby wynieść około 4,28 procent. Ekonomiści banku centralnego wskazują, że na utrzymanie inflacji na podwyższonym poziomie wpływać mogą napięcia geopolityczne podbijające ceny surowców, paliw i nośników energii. Ostateczny wskaźnik poznamy dopiero w lutym 2027 roku, po ogłoszeniu przez prezesa GUS rzeczywistych danych za 2026 rok.
Trwa też dyskusja o zmianie samego mechanizmu. Związki zawodowe postulują uwzględnienie w algorytmie inflacji powiększonej o 50 procent realnego wzrostu płac zamiast obecnych 20 procent, co przy tegorocznych danych dałoby waloryzację bliską 4 procent. W przestrzeni publicznej pojawiają się dwa warianty modyfikacji: waloryzacja kwotowo-procentowa gwarantująca stałą podwyżkę rzędu 100 lub 150 złotych dla najuboższych świadczeniobiorców, oraz zwiększenie udziału realnego wzrostu płac w algorytmie z 20 do 35 procent. Żaden z tych wariantów nie został przyjęty i planując wydatki na 2027 rok bezpieczniej opierać się na obowiązujących przepisach niż na zapowiedziach.
Jedna rzecz jest przy tym niemal pewna. Jeżeli próg 2900 zł nadal nie zostanie podniesiony, kolejna waloryzacja wypchnie ponad niego następną grupę seniorów, nawet przy wskaźniku 3 procent. Sprawdzenie, czy własne świadczenie zbliża się do tej granicy, jest prostym działaniem, które pozwala uniknąć wrześniowego zaskoczenia.
Co zrobić, jeśli kwota po waloryzacji wydaje się nieprawidłowa?
ZUS przeprowadza waloryzację z urzędu, bez wniosku, i wysyła decyzję z nową kwotą świadczenia. Dokument warto sprawdzić, bo zawiera rozbicie na kwotę brutto, potrącenia i wypłatę netto. Najprostsza weryfikacja polega na przemnożeniu poprzedniej kwoty brutto przez 1,053. Jeżeli wynik zgadza się z decyzją, przeliczenie jest poprawne i ewentualna różnica w wypłacie wynika z potrąceń, a nie z błędu.
Rozbieżność najczęściej ma jedno z kilku wyjaśnień. Świadczenie przyznane po 28 lutego 2026 roku nie podlega tegorocznej waloryzacji, bo obejmuje ona osoby mające ustalone prawo do świadczenia do końca lutego. Świadczenie podniesione wcześniej do kwoty minimalnej rośnie do nowego minimum, nie o wskaźnik od kwoty wypracowanej. Przekroczenie progu podatkowego 2500 zł zmienia proporcję między brutto a netto. Aktywne zajęcie komornicze lub potrącenie z tytułu nienależnie pobranych świadczeń również zmienia kwotę na koncie.
Aktualny stan świadczenia i treść decyzji można sprawdzić w serwisie eZUS, dawniej PUE ZUS. Tam też po czerwcowej waloryzacji udostępniana jest Informacja o Stanie Konta Ubezpieczonego dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 roku, przydatna każdemu, kto planuje przejście na emeryturę. Jeżeli po sprawdzeniu dokumentów kwota nadal budzi wątpliwości, przysługuje odwołanie od decyzji do sądu okręgowego, wnoszone za pośrednictwem oddziału ZUS w terminie miesiąca od doręczenia decyzji. Przed tym krokiem zwykle wystarcza wizyta w placówce lub kontakt z Centrum Obsługi Telefonicznej, gdzie można poprosić o wyjaśnienie sposobu wyliczenia.
Podsumowanie
Waloryzacja 2026 dała 5,3 procent podwyżki i podniosła najniższe świadczenie do 1978,49 zł brutto, czyli około 1800 zł na rękę. Dla większości emerytów oznacza to realny wzrost siły nabywczej o mniej więcej punkt procentowy ponad inflację emerycką. Dla osób ze świadczeniem w okolicach 2900 zł brutto obraz jest bardziej złożony, bo zamrożony próg czternastki potrafi zredukować roczny bilans o kilkaset, a przy wyższych kwotach nawet o blisko dwa tysiące złotych.
Jeżeli twoje świadczenie mieści się w przedziale między 2700 a 3000 zł brutto, sprawdzenie wysokości wrześniowej czternastki jest najbardziej konkretnym działaniem, jakie możesz podjąć po lekturze tego tekstu. Jeżeli natomiast jeszcze pracujesz i rozważasz złożenie wniosku o emeryturę, kalendarz ma większe znaczenie niż wskaźnik marcowy. Wniosek złożony po 1 czerwca daje świadczenie liczone od kapitału powiększonego o 9,81 procent, a ta różnica zostaje z tobą do końca.
Perspektywa na 2027 rok wskazuje na wskaźnik w przedziale między 3,2 a 4,3 procent, w zależności od tego, jak zachowa się inflacja w drugiej połowie 2026 roku. Ostateczna liczba pojawi się w komunikacie ministra w lutym przyszłego roku i dopiero wtedy warto planować budżet na kolejny rok.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej zebrane zostały krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się przy temacie waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych.
Kiedy dokładnie wypłacono podwyższone emerytury po waloryzacji?
Nowe kwoty obowiązują od 1 marca 2026 roku, a pieniądze trafiły do seniorów zgodnie ze standardowym harmonogramem wypłat ZUS, czyli 5., 10., 15., 20. lub 25. dnia miesiąca. Część emerytów, których termin wypłaty przypada na początek miesiąca, otrzymała zwaloryzowane świadczenie już pod koniec lutego.
Czy trzeba składać wniosek o waloryzację emerytury?
Nie. Waloryzacja przeprowadzana jest z urzędu, automatycznie dla wszystkich uprawnionych. ZUS wysyła decyzję z nową kwotą świadczenia, ale nie wymaga żadnego działania ze strony świadczeniobiorcy.
Czy waloryzacja objęła emerytury mundurowe i świadczenia z KRUS?
Tak. Wskaźnik 5,3 procent zastosowano do wszystkich świadczeń emerytalno-rentowych, w tym wypłacanych przez KRUS oraz branżowe zakłady emerytalne dla służb mundurowych. Zasady przeliczenia są identyczne, różni się jedynie instytucja wypłacająca.
Czy emerytura przyznana w 2026 roku podlega tegorocznej waloryzacji?
Waloryzacja objęła osoby, które miały ustalone prawo do świadczenia do 28 lutego 2026 roku. Osoby, którym emeryturę przyznano później, otrzymują świadczenie wyliczone już według aktualnych wskaźników i pierwszą waloryzację obejmie ich dopiero w marcu 2027 roku.
Ile wynosi najniższa renta po waloryzacji 2026?
Najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz renta rodzinna wynoszą 1978,49 zł brutto, tyle samo co minimalna emerytura. Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy to 1483,87 zł brutto, a renta socjalna 1978,49 zł brutto.
Czy waloryzacja wpływa na wysokość zajęcia komorniczego z emerytury?
Pośrednio tak. Kwota wolna od egzekucji jest powiązana z wysokością emerytury minimalnej, więc jej wzrost podnosi też kwotę chronioną przed zajęciem. Przy wyższym świadczeniu komornik może jednak zająć wyższą kwotę nominalną, ponieważ limity procentowe pozostają bez zmian.
Czy emeryt pracujący zarobkowo dostaje waloryzację na takich samych zasadach?
Tak, waloryzacja marcowa dotyczy również emerytów aktywnych zawodowo. Osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny, mogą dorabiać bez limitu. Emeryci wcześniejsi i renciści nadal podlegają progom zarobkowym, których przekroczenie skutkuje zmniejszeniem lub zawieszeniem świadczenia.
Czy można wnioskować o przeliczenie emerytury po dalszej pracy?
Tak. Osoba pobierająca emeryturę i nadal opłacająca składki może złożyć wniosek o ponowne przeliczenie świadczenia z uwzględnieniem nowych składek. Wniosek złożony po czerwcowej waloryzacji kont daje wyższy wynik niż złożony przed nią, z tego samego powodu, dla którego lipiec jest korzystniejszym miesiącem na przejście na emeryturę.
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Od 2012 roku zawodowo związany z dziennikarstwem obejmującym tematykę US, ZUS. Współpracowałem z największymi serwisami w naszym kraju, gdzie doskonaliłem swój kunszt zawodowy. Misją moich serwisów jest dostarczanie zrozumiałej wiedzy z zakresu podatków, działalności ZUS. Prywatnie miłośnik długich wędrówek górskich. Jeśli chcesz się zemną skontaktować to możesz to zrobić na 2 sposoby: przez Facebooka lub pisząc do mnie na e-maila.
