Narodziny dziecka nie oznaczają, że system automatycznie obejmuje je ubezpieczeniem. Można wyjść ze szpitala z aktem urodzenia, numerem PESEL i przekonaniem, że sprawa jest załatwiona, a potem usłyszeć w przychodni, że dziecko „świeci się na czerwono” w systemie eWUŚ. To najczęstsza pułapka, w którą wpadają rodzice, i wynika z prostego nieporozumienia: prawo do bezpłatnego leczenia dziecko ma od urodzenia, ale samo zgłoszenie do ubezpieczenia jest osobną czynnością, którą ktoś musi wykonać. Kto, kiedy i na jakim druku, zależy od tego, skąd bierze się ubezpieczenie rodzica. Poniżej rozkładam cały proces na czynniki, z uwzględnieniem sytuacji, o których zwykle nikt nie mówi, dopóki nie zrobi się problem.

Dlaczego dziecko trzeba w ogóle zgłaszać, skoro ma prawo do leczenia?
To pytanie wraca u niemal każdego świeżo upieczonego rodzica i warto je rozstrzygnąć od razu, bo od odpowiedzi zależy zrozumienie całej reszty. Każde dziecko z polskim obywatelstwem ma prawo do bezpłatnych świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. To prawo wynika wprost z ustawy i nie trzeba go „zdobywać”. Problem w tym, że prawo do świadczeń to jedno, a widoczność dziecka w systemie jako osoby uprawnionej to drugie.
System eWUŚ, z którego korzysta rejestracja w każdej przychodni, sprawdza w czasie rzeczywistym, czy pacjent jest zgłoszony do ubezpieczenia. Jeśli dziecko nie zostało zgłoszone jako członek rodziny osoby ubezpieczonej, w systemie pojawia się na czerwono. Placówka wtedy albo prosi o oświadczenie o prawie do świadczeń, albo, w skrajnych sytuacjach, sygnalizuje możliwość obciążenia kosztami. Dziecko z prawem do leczenia, ale bez zgłoszenia, to trochę jak posiadacz biletu, którego nie ma w systemie kontroli. Bilet jest ważny, tylko trzeba to udowodnić na miejscu.
Zgłoszenie nie kosztuje ani złotówki i nie podnosi składki zdrowotnej rodzica. Co ważne, <cite index=”8-3″>niezależnie od tego, czy ubezpieczony zgłasza jedną osobę, czy kilka, składka na ubezpieczenie zdrowotne pozostaje na tym samym poziomie</cite>. Składki za zgłoszonych członków rodziny pokrywa budżet państwa, więc dopisanie dwójki czy trójki dzieci nie zmienia niczego w portfelu rodzica. To rozwiewa jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów, że „dziecko na ubezpieczeniu kosztuje”.
Kto może zgłosić dziecko do ubezpieczenia zdrowotnego?
Zgłoszenia dokonuje osoba ubezpieczona, przy której dziecko jest dopisywane jako członek rodziny. Warunek jest jeden i jest twardy: osoba zgłaszająca musi sama podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu, obowiązkowo albo dobrowolnie. Nie da się dopisać dziecka do kogoś, kto sam nie jest ubezpieczony.
W praktyce łańcuch osób uprawnionych wygląda następująco. W pierwszej kolejności zgłasza rodzic, jeśli pracuje, prowadzi firmę, jest zarejestrowany jako bezrobotny albo ma ubezpieczenie dobrowolne. Wystarczy, że zrobi to jedno z rodziców, choć przepisy dopuszczają też zgłoszenie dziecka równolegle przez oboje. Jeśli żaden z rodziców nie ma tytułu do ubezpieczenia, dziecko mogą zgłosić dziadkowie, ale tu pojawia się warunek, który wielu ludzi pomija: <cite index=”8-4″>dziadkowie mogą zgłosić wnuka, gdy rodzice dziecka nie mają tytułu do ubezpieczenia, wnuk nie jest objęty ubezpieczeniem z innego tytułu oraz prowadzi z dziadkami wspólne gospodarstwo domowe</cite>. Sam fakt bycia babcią czy dziadkiem nie wystarcza, potrzebne jest wspólne gospodarstwo.
Dalej łańcuch schodzi na opiekunów prawnych, rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka, a w sytuacjach, gdy nie ma nikogo z tytułem, wchodzą kolejno ośrodek pomocy społecznej i szkoła. Trzeba przy tym rozróżnić dwie role, które w potocznym języku się zlewają. Osoba ubezpieczona to rodzic albo dziadek, który „użycza” swojego tytułu. Płatnik składek to podmiot, który fizycznie wysyła zgłoszenie do ZUS, czyli najczęściej pracodawca, zleceniodawca, urząd pracy albo sam przedsiębiorca. Pracownik nie wysyła zgłoszenia samodzielnie, przekazuje dane pracodawcy, a ten robi to za niego.
Formularz ZUS ZCNA, czyli serce całej procedury
Cała procedura sprowadza się do jednego dokumentu: druku ZUS ZCNA, którego pełna nazwa brzmi „Zgłoszenie danych o członkach rodziny dla celów ubezpieczenia zdrowotnego”. To ten sam formularz służy zarówno do zgłoszenia dziecka, jak i do jego wyrejestrowania, a różnicę robi odpowiednie oznaczenie i data. Ta dwoistość bywa źródłem błędów, o czym za chwilę.
Formularz zawiera dane osoby ubezpieczonej, dane członka rodziny (imię, nazwisko, PESEL, datę urodzenia), stopień pokrewieństwa oraz informację, czy członek rodziny pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym. Kluczowe jest pole z datą: <cite index=”20-4″>data zgłoszenia powinna odpowiadać dacie faktycznego zaistnienia zdarzenia, na przykład narodzin dziecka, a nie dacie wysyłki formularza</cite>. Jeśli dziecko urodziło się 3 marca, a formularz wysyłasz 9 marca, w polu daty wpisujesz 3 marca. Ta pozornie drobna rzecz decyduje o tym, od kiedy dziecko jest widoczne w systemie jako ubezpieczone.
Warto też wiedzieć, że jeden druk ZCNA obejmuje maksymalnie dwóch członków rodziny. Przy trójce dzieci potrzebne będą co najmniej dwa formularze. To techniczny szczegół, ale potrafi zaskoczyć osobę, która wypełnia dokument po raz pierwszy i próbuje zmieścić całą gromadkę na jednej kartce.
Jak wygląda zgłoszenie w zależności od sytuacji rodzica?
Nie ma jednej uniwersalnej ścieżki, bo droga zależy od tego, kto jest płatnikiem składek dla rodzica. To różnica, która realnie zmienia to, co masz zrobić fizycznie ze swoimi rękami.
Jeśli pracujesz na etacie lub na zleceniu, sam niczego nie wysyłasz do ZUS. Twoim zadaniem jest poinformować pracodawcę albo zleceniodawcę, że chcesz zgłosić dziecko, i przekazać jego dane. Resztę robi dział kadr lub biuro rachunkowe. Formalnie <cite index=”17-2″>pracownik ma 7 dni na złożenie pracodawcy wniosku o zgłoszenie członka rodziny, a pracodawca ma tyle samo czasu na dokonanie tego zgłoszenia w ZUS</cite>. To ważne rozróżnienie odpowiedzialności, bo <cite index=”11-1″>z formalnego punktu widzenia to płatnik odpowiada za zachowanie terminu, ale bez danych od rodzica nie jest w stanie nic zrobić</cite>.
Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, jesteś jednocześnie osobą ubezpieczoną i własnym płatnikiem, więc zgłaszasz dziecko samodzielnie. Robisz to najczęściej elektronicznie na PUE ZUS, obecnie funkcjonującym też pod nazwą eZUS, dodając dziecko jako członka rodziny przy swojej osobie ubezpieczonej. Można też złożyć papierowy druk w placówce albo wysłać go pocztą.
Jeśli jesteś zarejestrowany jako osoba bezrobotna, zgłoszenia dokonujesz w urzędzie pracy, bo to on jest wtedy płatnikiem twojej składki zdrowotnej. Poniższa tabela porządkuje te ścieżki, bo w rozmowach z rodzicami to właśnie tu najczęściej rodzi się chaos.
| Sytuacja rodzica | Kto wysyła ZCNA do ZUS | Co robi rodzic | Gdzie |
|---|---|---|---|
| Umowa o pracę / zlecenie | Pracodawca lub zleceniodawca | Przekazuje dane dziecka do kadr | W miejscu pracy |
| Działalność gospodarcza | Sam przedsiębiorca | Wypełnia i wysyła formularz | PUE ZUS / eZUS, placówka, poczta |
| Osoba bezrobotna zarejestrowana | Urząd pracy | Składa wniosek w urzędzie | Urząd pracy |
| Brak tytułu u obu rodziców | Płatnik dziadka (np. ZUS emerytalny) | Dziadek zgłasza wnuka | Zależnie od płatnika dziadka |
Zgłoszenie dziecka bez numeru PESEL, czyli sytuacja świeżego noworodka
To jeden z najbardziej praktycznych i najsłabiej opisanych fragmentów całej procedury. Termin na zgłoszenie noworodka wynosi 7 dni, ale <cite index=”7-2″>na wydanie numeru PESEL urząd stanu cywilnego ma czas, co w praktyce oznacza, że skuteczne zgłoszenie w wyznaczonym terminie nie zawsze jest możliwe</cite>. Powstaje więc realny konflikt: obowiązek jest siedmiodniowy, a dokumentu potrzebnego do „normalnego” zgłoszenia może jeszcze nie być.
Rozwiązanie istnieje i jest prostsze, niż się wydaje. <cite index=”16-2″>Gdy noworodek nie ma jeszcze własnego numeru PESEL, rodzic podaje imię i nazwisko dziecka, adres zamieszkania oraz własny numer PESEL, a wypełnienie formularza w ten sposób jest możliwe do momentu, gdy dziecko nie ukończy 3. miesiąca życia</cite>. Innymi słowy, dziecko można zgłosić „na dane rodzica”, a dopiero potem, gdy PESEL dziecka zostanie nadany, trzeba tę informację uzupełnić w ZUS. To domyka lukę, o którą rozbija się wielu rodziców przekonanych, że bez numeru PESEL dziecka nic nie da się zrobić.
Jest jeszcze druga warstwa bezpieczeństwa, o której warto wiedzieć, żeby nie panikować w pierwszych tygodniach. Zgodnie z przepisami noworodek do ukończenia szóstego miesiąca życia ma prawo do niezbędnej opieki medycznej niezależnie od formalnego statusu zgłoszenia. Przez to pierwsze pół roku brak dopiętego zgłoszenia nie zamyka drogi do lekarza w nagłej sytuacji. To nie jest jednak powód, żeby odkładać sprawę, bo im dłużej dziecko wisi poza systemem, tym większe ryzyko komplikacji przy każdej wizycie.
Co zrobić, gdy termin 7 dni już minął?
Wokół tego terminu narosło sporo strachu, często nieproporcjonalnego do rzeczywistości. Zacznijmy od faktu, który uspokaja: przekroczenie 7 dni nie zamyka drogi do zgłoszenia. <cite index=”14-3″>W przypadku przekroczenia terminu nadal można dokonać zgłoszenia, jednak powinno ono nastąpić jak najszybciej, aby członek rodziny miał prawo do świadczeń</cite>. Spóźnione zgłoszenie składa się z datą wsteczną, czyli tą, od której dziecko faktycznie powinno być ubezpieczone.
Problem ujawnia się zwykle nie w urzędzie, lecz w przychodni. <cite index=”11-2″>Spóźnione zgłoszenie dziecka najczęściej wychodzi na jaw w przychodni, kiedy w systemie eWUŚ dziecko świeci się na czerwono, co nie oznacza automatycznie braku prawa do świadczeń, ale komplikuje życie</cite>. W takiej sytuacji trzeba złożyć zaległe zgłoszenie na druku ZCNA z datą wsteczną, upewnić się, że osoba, przy której zgłaszane jest dziecko, była w tym okresie nieprzerwanie ubezpieczona i miała opłacone składki, a jeśli NFZ ma wątpliwości, przedłożyć wyjaśnienia i dokumenty.
Kwestia kar bywa wyolbrzymiana. Teoretycznie za niedopełnienie obowiązku przewidziana jest grzywna, a niektóre źródła wskazują nawet pułap do 5000 zł. W praktyce dużo bardziej realną konsekwencją jest ryzyko obciążenia kosztami leczenia, jeśli dziecko skorzysta ze świadczeń w okresie, gdy nie było ubezpieczone, a nie zostanie to naprawione wstecz. Dlatego zdroworozsądkowe podejście brzmi: nie tyle bać się kary, ile pilnować ciągłości, bo to ona chroni przed rachunkiem za wizytę czy hospitalizację.
Powiązanie z Internetowym Kontem Pacjenta
Zgłoszenie do ubezpieczenia ma jeszcze jeden, mniej oczywisty skutek, o którym warto wiedzieć wcześniej niż później. Konto dziecka w systemie Internetowego Konta Pacjenta podłącza się automatycznie do konta tego rodzica, który zgłosił dziecko do ubezpieczenia. To rozwiązuje typowy spór w rodzinach, gdzie jeden rodzic nagle odkrywa, że nie widzi wyników czy recept dziecka.
Mechanizm działa tak, że <cite index=”1-3″>NFZ przekazuje do systemu informacji medycznej informację otrzymaną z ZUS na podstawie zgłoszenia dziecka do ubezpieczenia</cite>, i to właśnie ta informacja decyduje, na czyim koncie pojawia się dziecko. Rodzic, który dziecko zgłosił, może upoważnić drugiego rodzica do wglądu i działań na IKP dziecka, wpisując jego nazwisko i PESEL w odpowiedniej zakładce. Bez tego upoważnienia dostęp ma tylko ten rodzic, przez którego dziecko jest ubezpieczone.
Trzeba też uzbroić się w cierpliwość co do czasu. <cite index=”1-4″>Publikacja danych dziecka na IKP może trwać do 21 dni od zgłoszenia</cite>. Jeśli więc kilka dni po dopięciu formalności nie widzisz jeszcze dziecka na swoim koncie, to najczęściej nie błąd, tylko czas przetwarzania danych między ZUS, NFZ i systemem IKP.
Zgłoszenie to nie jest czynność raz na całe życie
To jedno z najczęstszych i najbardziej kosztownych nieporozumień. Wielu rodziców traktuje zgłoszenie jako coś, co robi się raz i o czym można zapomnieć. Tymczasem <cite index=”10-1″>nie zgłasza się członka rodziny raz na całe życie, bo przy każdej zmianie zatrudnienia czy statusu ubezpieczenia trzeba zgłosić dziecko ponownie</cite>.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli zmieniasz pracę, twój dotychczasowy pracodawca wyrejestrowuje ciebie razem z dziećmi, a nowy musi zgłosić wszystkich od nowa. Jeśli po urlopie macierzyńskim wracasz do ubezpieczenia z opóźnieniem, zgłoszenie dziecka też trzeba domknąć. Podobnie działa to przy przejściu z etatu na działalność, przy rejestracji w urzędzie pracy czy przy zmianie płatnika. System nie „przenosi” dziecka automatycznie z jednego tytułu na drugi. Za każdym razem ktoś musi wykonać ruch.
Osobny scenariusz dotyczy starszych dzieci, które zaczynają zarabiać. Gdy pełnoletnie dziecko podejmie pracę, praktykę płatną czy staż, uzyskuje własny tytuł do ubezpieczenia i zostaje wykreślone z ubezpieczenia rodzica. Kiedy ta praca się kończy, dziecko przestaje być ubezpieczone, dopóki rodzic nie zgłosi go ponownie jako członka rodziny. To pułapka, która regularnie zostawia studentów bez ubezpieczenia w wakacje po sezonowej pracy.
Case study: sezonowa praca córki i luka w wakacje
Zamiast teorii, konkretna sytuacja, która obrazuje mechanizm ponownego zgłoszenia lepiej niż jakikolwiek przepis. Ojciec, zatrudniony na etacie, zgłosił do swojego ubezpieczenia córkę, studentkę w wieku 21 lat. Przez większość roku wszystko działało bez zarzutu, dziewczyna korzystała z przychodni jako członek rodziny.
Latem córka podjęła płatne praktyki, za które pracodawca odprowadzał składkę zdrowotną. W tym momencie automatycznie uzyskała własny tytuł do ubezpieczenia, więc <cite index=”10-4″>została wykreślona z ubezpieczenia jako członek rodziny, bo zyskała prawo do ubezpieczenia z własnego tytułu</cite>. Do tej pory nic złego się nie dzieje, dziewczyna jest ubezpieczona, tyle że z innego źródła.
Problem pojawił się, gdy praktyki się skończyły. <cite index=”10-5″>Po zakończeniu praktyk córka stała się osobą nieubezpieczoną, a gdyby ojciec ponownie jej nie zgłosił, przy skorzystaniu ze świadczeń zostałaby obciążona kosztami leczenia</cite>. Ojciec, świadomy tego mechanizmu, zgłosił ją z powrotem zaraz po zakończeniu praktyk i luka nie zdążyła się otworzyć. Gdyby zwlekał, a córka trafiłaby w tym czasie do lekarza, dostałaby rachunek. Wniosek jest praktyczny: każde zakończenie własnego tytułu ubezpieczenia dziecka, choćby krótkiej pracy sezonowej, to sygnał, żeby natychmiast zgłosić je ponownie jako członka rodziny. Nie warto czekać „aż będzie potrzeba”, bo potrzeba i tak przychodzi bez zapowiedzi.
Do jakiego wieku dziecko może być na ubezpieczeniu rodzica?
Granice wieku są jasne, ale pełne wyjątków, które łatwo przeoczyć. Dziecko może być zgłoszone jako członek rodziny do ukończenia 18. roku życia, a jeśli się uczy, do ukończenia 26 lat. Dla osób w wieku od 18 do 26 lat konieczny jest dokument potwierdzający naukę, na przykład zaświadczenie ze szkoły czy uczelni.
Po ukończeniu 26 lat możliwość bycia na ubezpieczeniu rodzica co do zasady wygasa. Student, który przekroczył tę granicę i nie ma tytułu z żadnego innego źródła, musi zadbać o ubezpieczenie sam, na przykład przez zatrudnienie, działalność, rejestrację jako bezrobotny albo ubezpieczenie dobrowolne. Może też, jeśli wciąż studiuje, zostać zgłoszony przez uczelnię.
Jest jednak istotny wyjątek, który dotyczy dzieci z niepełnosprawnością. <cite index=”8-1″>Dziecko posiadające orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub dokument równoważny może zostać zgłoszone do ubezpieczenia jako członek rodziny bez ograniczenia wieku</cite>. Tu granice 18 i 26 lat nie obowiązują, co dla wielu rodzin ma ogromne znaczenie praktyczne i bywa pomijane w ogólnych poradnikach.
| Wiek dziecka | Warunek zgłoszenia jako członek rodziny |
|---|---|
| Do 18 lat | Brak własnego tytułu do ubezpieczenia |
| 18–26 lat | Kontynuacja nauki, wymagany dokument potwierdzający |
| Powyżej 26 lat | Co do zasady brak możliwości, potrzebny własny tytuł |
| Znaczny stopień niepełnosprawności | Bez ograniczenia wieku |
Najczęstsze błędy, które kosztują nerwy i pieniądze
Z obserwacji tego, gdzie sprawy się sypią, wyłania się kilka powtarzalnych pomyłek. Pierwsza to przekonanie, że narodziny same w sobie załatwiają ubezpieczenie. Nadanie numeru PESEL noworodkowi nie jest tym samym co zgłoszenie do ubezpieczenia, to dwie różne czynności w dwóch różnych systemach.
Druga to mylenie zgłoszenia z wyrejestrowaniem. Ponieważ służy do tego ten sam druk ZCNA, zdarza się, że przy zmianie pracy dziecko zostaje wyrejestrowane u starego pracodawcy, a nikt nie dopilnuje zgłoszenia u nowego. Powstaje luka, często niewidoczna aż do wizyty w przychodni.
Trzecia to zaniedbanie aktualizacji danych. O każdej zmianie, takiej jak zmiana nazwiska, numeru PESEL, adresu zamieszkania, podjęcie pracy przez dziecko czy zakończenie nauki, trzeba poinformować płatnika składki. System sam się tego nie domyśli. Czwarta, typowa dla dziadków, to pominięcie warunku wspólnego gospodarstwa domowego. Babcia mieszkająca osobno nie może formalnie zgłosić wnuka tylko dlatego, że jest babcią.
Na koniec
Zebrawszy to wszystko w całość, obraz jest mniej straszny, niż wydaje się na początku. Zgłoszenie dziecka do ubezpieczenia zdrowotnego to jedna czynność na jednym druku, ZUS ZCNA, wykonywana przez płatnika składek rodzica, w terminie 7 dni od zdarzenia. Cała komplikacja bierze się nie z samego formularza, lecz z sytuacji dookoła: braku numeru PESEL u noworodka, zmian zatrudnienia, sezonowej pracy dziecka czy rozdzielenia rodziców w kontekście IKP.
Jeśli miałbym wskazać jedną zasadę, która chroni przed większością problemów, brzmiałaby ona tak: traktuj każdą zmianę statusu ubezpieczenia, swojego lub dziecka, jako moment do sprawdzenia, czy dziecko wciąż jest zgłoszone. Nowa praca, koniec praktyk, powrót z macierzyńskiego, przejście na działalność, to wszystko są punkty, w których dziecko może cicho wypaść z systemu. Kilka minut na weryfikację w PUE ZUS albo pytanie do kadr jest nieporównanie tańsze niż rachunek za nieubezpieczoną wizytę. Reszta to już tylko poprawne wypełnienie danych i pilnowanie właściwej daty na druku.
Najczęściej zadawane pytania
Poniżej zebrane krótkie, konkretne odpowiedzi na pytania, które przy zgłaszaniu dziecka pojawiają się najczęściej i zwykle wymagają szybkiej, jednoznacznej informacji.
Czy zgłoszenie dziecka do ubezpieczenia zdrowotnego jest płatne?
Nie, zgłoszenie jest całkowicie bezpłatne. Nie podnosi też wysokości składki zdrowotnej rodzica, ponieważ składki za członków rodziny pokrywa budżet państwa. Można zgłosić kilkoro dzieci bez żadnej zmiany w kosztach.
Czy dziecko może zgłosić do ubezpieczenia oboje rodziców jednocześnie?
Tak, przepisy dopuszczają zgłoszenie dziecka równolegle zarówno przez matkę, jak i ojca. W praktyce zwykle wystarcza zgłoszenie przez jednego z rodziców. Warto pamiętać, że konto dziecka w IKP podłącza się do tego rodzica, który dokonał zgłoszenia.
Czy pracodawca sam zgłosi dziecko, jeśli mu nie powiem?
Nie, pracodawca nie wie o narodzinach ani o potrzebie zgłoszenia, dopóki go nie poinformujesz. Musisz przekazać dane dziecka do działu kadr, a dopiero wtedy pracodawca jako płatnik wyśle formularz ZCNA. Bez twojej informacji nic się nie wydarzy.
Co zrobić, jeśli dziecko w przychodni „świeci się na czerwono” w eWUŚ?
Czerwony status oznacza, że system nie widzi aktualnego zgłoszenia, ale nie przekreśla to prawa do świadczeń. Można podpisać oświadczenie o prawie do świadczeń, a następnie jak najszybciej złożyć lub poprawić zgłoszenie na druku ZCNA. Jeśli status wynika ze spóźnienia, zgłoszenie składa się z datą wsteczną.
Czy trzeba zgłaszać dziecko ponownie po zmianie pracy przez rodzica?
Tak, przy zmianie pracodawcy dziecko zostaje wyrejestrowane u dotychczasowego płatnika i musi być zgłoszone od nowa u kolejnego. To samo dotyczy przejścia na działalność, rejestracji jako bezrobotny czy powrotu z urlopu macierzyńskiego. System nie przenosi dziecka automatycznie.
Czy dziadek mieszkający osobno może zgłosić wnuka?
Nie, samo pokrewieństwo nie wystarcza. Dziadek może zgłosić wnuka tylko wtedy, gdy rodzice nie mają tytułu do ubezpieczenia, wnuk nie jest ubezpieczony z innego tytułu oraz prowadzi z dziadkiem wspólne gospodarstwo domowe. Brak wspólnego gospodarstwa wyklucza taką możliwość.
Do kiedy trzeba zgłosić noworodka bez numeru PESEL?
Zgłoszenia dokonuje się w ciągu 7 dni, a przy braku numeru PESEL dziecka można wypełnić formularz na podstawie danych i numeru PESEL rodzica. Taka forma zgłoszenia jest możliwa, dopóki dziecko nie ukończy 3. miesiąca życia. Po nadaniu numeru PESEL dziecka należy tę informację uzupełnić w ZUS.
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Od 2012 roku zawodowo związany z dziennikarstwem obejmującym tematykę US, ZUS. Współpracowałem z największymi serwisami w naszym kraju, gdzie doskonaliłem swój kunszt zawodowy. Misją moich serwisów jest dostarczanie zrozumiałej wiedzy z zakresu podatków, działalności ZUS. Prywatnie miłośnik długich wędrówek górskich. Jeśli chcesz się zemną skontaktować to możesz to zrobić na 2 sposoby: przez Facebooka lub pisząc do mnie na e-maila.
